Zmiany są zajebiste

Tak. Podchodzę do życia jako doświadczenia. Przeżywam wszystko tyle, ile potrzebuję. Złości, strachu i gniewu nie trzymam. Puszczam natychmiast. Radość jest jak sztuczne ognie. Sama mija. Podziwiam. Smutek nasz kochany. No ten to lubi przycupnąć obok, ale można mu pozwolić spać obok, jak kotu. I tak dalej. Fajnie, że mamy emocje. Wszystko płynie.

Zmienność świata, emocji, nastroju. Jak dobrze, że to jest. Po prostu.

Znowu doświadczyć można czegoś nowego.

Tak sobie myślę, że starość zaczyna się wtedy, gdy nie chce się zmian. Gdy osiąga się taki poziom strefy komfortu, że kolejne dni i lata to tylko odtwarzana płyta.

Pewnie, że miło, gdy to my sami decydujemy o zmianach, generujemy je, wywołujemy. Jednak otwartość, gotowość na to, co przynosi życie i świat są szalenie ważne. Nie musi się nam podobać w pierwszej chwili, ale ważne, jak ocenimy to z perspektywy czasu. Więc kurcze, no zmiany są zajebiste, bo dzięki nim przede wszystkim żyjemy. Zastój to cofanie i znikanie. Nołp.

Jedziemy z tym wszystkim dalej.

Perspektywa to siła. Tadam!

Wystarczy poczekać, popatrzeć. Przespać się z tematem. Działa.

🙃

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.