Nowoczesny biznes a życie, najlepsze narzędzia

Telefon. Odbieram.

– dzień dobry Pani dyrektor – słyszę kolegę

– dzień dobry Panie kierowniku uśmiecham się do słuchawki

– nie jestem kierownikiem – odpowiada z lekkim, ale pozytywnym zmieszaniem

– jesteś bardzo młody, ambitny, nie dajesz się onieśmielić, szybko się uczysz. Kwestia czasu

– tak?

– zobaczymy. Ale chyba nie po to dzwonisz?

Lubię go. Ja generalnie szczerze lubię I szanuję ludzi, szczególnie takich, którzy mają odpowiednie podejście. Lubię rozumieć ich zachowania, marzenia, cele i w miarę możliwość im pomagać. lubię się dzielić wiedzą i doświadczeniem, chociaż sama się nieustannie uczę, bo lubię. Gdy rano wstaję, moje myśli krążą wokół tego, żeby było dobrze, żeby zrobić coś sensownego.

Lubię wiedzieć, że ktoś jest cwaniakującym ch..em (chociaż to już rzadki gatunek). Przynajmniej wiem, na czym stoję. Polski biznes, szczególnie po przełomie, kiedyś był naszpikowany takimi ludźmi. Prymitywny „marketing”, który spowodował, że ludzie długo nie szanowali marketingu i reklamy, bo kojarzyły się z oszukiwaniem. Nie ma co się czarować, nadal bywa różnie. Jednak na szczęście ludzie, konsumenci, odbiorcy są już dziś też bardziej świadomi i to się bardzo zmienia. Dzięki temu mamy w końcu wszystkie trendy eco, fair traide, poszanowania ludzi, pracy, zasobów naturalnych.

Zawodowo robiłam w życiu przeróżne rzeczy, moja droga była bardziej różnorodna niż krajobraz Himalajów. Czasami ktoś mówi „nie zrozumiesz, bo jesteś dyrektorem”. Tak, ale nie jestem „takim” dyrektorem. Nazwa stanowiska poszła za moją pracą, a nie odwrotnie. Sprzedaż i marketing, planowanie, strategiczne myślenie, budowanie relacji, szukanie rozwiązań, to po prostu od ok. 15 lat „ja”. Awans po latach (i kilka lat temu) był właściwie tylko nazwaniem tego, co robię. Ja zarządzam procesami i przepływem informacji, a nie rządzę. Tak, jak jest wg mnie najlepiej I najmądrzej w stosunku do ludzi, najskuteczniej dla spraw. Oczywiście bardzo ważne jest dla mnie znać się, mieć jak największy know how. To never-ending-story rozwoju i poznawania detali i powiązań. Im lepiej rozumiem, tym skuteczniej mogę reagować czy kreować, albo usprawniać.

Moja droga to uczciwa przeprawa zdobywania wiedzy, doświadczenia, też paru porażek i błędów, źle lokowanego zaufania, ale zdecydowanie więcej, więcej niż drzew w dżungli amazońskiej sukcesów i dowodów skuteczności. Jestem z siebie dumna, jako człowiek, kobieta. To uśmiecha duszę.

Zawodowo, ponad 20 kilka lat już minęło. Mimo wszystkiego, co działo się w moim życiu prywatnym, zawodowo cele miałam dość jasne: spełniać się, mieć poczucie sprawczości, odpowiedzialności, misję. Kiedyś to było wręcz niedorzeczne i naiwne. Biznes miał być agresywny. Nie zgadzałam się z tym wewnętrznie nigdy. Ufałam, że to nie prawda. Stanowczość, negocjacje, oczywiście bycie konkretnym, wszystko jasne, ale agresja (czy to bierna agresja) nie miały dla mnie racji bytu (chociaż sama też potrafiłam być wybuchowa, to nigdy nie mam intencji krzywdzenia, poniżenia, upokorzenia). Dla mnie bycie na stanowisku kierowniczym, zarządczym jest po prostu odpowiedzialnością, a nie władzą. Takie podejście do zarządzania, poprzez władzę, dla mnie jest archaiczne. Wiem, że jeszcze uskuteczniane z pozycji siły, ale i tak archaiczne.

Miałam i mam szczęście do ludzi. Kiedyś miałam dość silny kryzys, bo jednak moja praca nie daje efektów rzeczowych. Wiesz, jak ktoś coś robi swoimi rękoma, to widzi efekt. Moja praca jest niewymierna w takim kontekście. Powiedziałam to jednemu z szefów, na co odparł „Marzena, dzięki Tobie ludzie mają pracę”. Oddał mi 100% sensu, zrozumiałam, co ma na myśli. Właśnie: na dziesiątki firm, w których pracowałam, w końcu trafiłam na odpowiednich szefów. Mamy podobne podejście w najbardziej istotnych sprawach. Tak samo rozumiemy profesjonalizm, odpowiedzialność, dążenie do rozwoju, podążanie za rozwojem technologicznym i wdrażanie go. Jesteśmy zespołem. Naczynia powiązane. Każdy w firmie jest ważny i to nie jest frazes. Szacunek do klientów i potrzeba (nie tylko na papierze) doskonałej współpracy, a że psychologia sprzedaży to ja, to jest tak, jak może być optymalnie (chociaż oczywiście nie chodzi o pychę). Nieważne, czy mała firma, czy koncern, czy polska, czy z drugiego końca świata. Takie samo podejście do dostawców. Wszyscy są tak samo ważni. Naprawdę takich szefów szukałam i w końcu znalazłam. Firma dobrze się rozwija, mamy swoją renomę w branży. Świetny zespół ludzi, innowacyjne podejście i technologie. Nie chcę zapeszać, bo życie potrafi zaskakiwać. Na dziś jest optymalnie.

Dlaczego nie działam na własną rękę, nie założę własnego biznesu? Nie ma takiej potrzeby, a pazerność nie jest moją cechą, chociaż oczywiście jestem materialistką. Pieniądze też są ważne i mnie kręcą (pomijam, że są potrzebne do życia i że mam hopla na punkcie samowystarczalności), ale nie zaślepiają. Np. nie imponują mi u innych. Gratuluję i cieszę się szczęściem innych. Dopóki nie jest to zysk z krzywdzenia innych, to pięknie.

Czy można stworzyć firmę, koncern, nie szanując innych i świata? Oczywiście, to wiemy. Czy warto? Czy naprawdę warto? To już każdy musi rozważyć w swoim sumieniu i rozsądku. To, co mamy w głowach i sercach jest podstawą. Zachowania typu „ponaśmiewajmy się z klienta”, „miejmy gdzieś środowisko i ludzi” no cóż. Mam nadzieję, że to wyginie jak nieszczęsne dinozaury, tylko może bez katastrofy a w efekcie rozwoju.

Co mogę podpowiedzieć z perspektywy tych 20 lat, gdzie w „swoim świecie” jestem marką sama w sobie i jest to dla mnie bardzo ważne, co sygnuję swoim nazwiskiem, jaką jakość, standardy, relacje i podejście?

Proszę bardzo, kilka punktów, którymi sama się kieruję:

  1. szanuj innych i oczekuj szacunku, nie żałuj „proszę, dziękuję, przepraszam”
  2. bądź cierpliwy i konsekwentny, ale nie uparty
  3. bardzo ważne: dystans i elastyczność, szczególnie w sytuacjach kryzysowych (tip: poczucie humoru, ale odpowiednio dopasowane też czyni cuda)
  4. współpracuj, słuchaj innych
  5. patrz długofalowo, czasami masz wybór „relacja, albo racja”
  6. akceptuj różnice zdań i nie bierz nic do siebie, nie traktuj osobowo
  7. nie szukaj na siłę kompromisu, nie każda relacja ma przyszłość, albo nie teraz
  8. miej cel, niekoniecznie oczywisty
  9. bądź pewny swoich racji, nie dawaj sobą manipulować
  10. ufaj ludziom, ufaj doświadczeniu, ufaj intuicji, to daje bardzo ważny spokój i jasność myślenia (nie mylić z naiwnością)
  11. BONUS Ciekawość świata, rozwój, pasja, dyskrecja. To się przydaje niezmiennie. Informacja, wiedza to niezmiennie potęga.

Czy te zasady sprawdzają się w życiu? Polecam sprawdzić. Mało? Krótko? Tak. Tak niewiele trzeba. To się sprawdza w relacjach z ludźmi z całego świata.

Myślę, że w tym względzie kompletnie nie ma znaczenia, jaką się ma osobowość, charakter, przeżycia itd. To bardzo uniwersalne. W duchu bardzo mnie cieszy obserwowanie zmiany świata, podejścia, wybijanie wagi tych wartości. To daje spokojny oddech jak medytacja. Świat naprawdę jest w fazie dobrych zmian.

Serdecznie 🙂

Marzena

PS. Dlaczego o tym piszę? Bo to nie jest oczywiste, że to możliwe, że to nie tylko życzeniowe podejście. Jestem dowodem na to, że to po prostu realne i życiowo sprawdzające się. Wiem, że mnóstwo ludzi spotyka się jeszcze z traktowaniem, czy zachowaniami odbiegającymi od takich standardów, więc pokazuję, że to naprawdę nie jest tylko marzeniem. Są firmy, ludzie, gdzie to już norma. Życzę tego każdemu, dla kogo to ważne i to wcale nie jest już nierealny idealizm. To się po prostu dzieje już w wielu miejscach. Czy to oznacza, że jest miło i pluszowo? Bynajmniej, nadal „biznes to biznes”, tylko podejście naprawdę robi różnicę. Można połączyć skrajności.

Zdjęcie: dawno temu, w biurze 😉 2014

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.