Wolność to świadomość. Reszta to tylko czas.

Niedawno pisałam o prawie wyboru. Jak na ironię, przy tym, co się znowu dzieje w Polsce. Dziś jednak idę krok dalej w tym wątku. Ponieważ najważniejszym jest, że wolność to przede wszystkim świadomość.

Dziś chciałabym zwrócić się do tych, którzy popierają decyzję o ograniczeniu aborcji, czy potępiają np. LGBT. Do tych, którzy z obsesją wręcz wtrącają się w cudze życie.

Wiecie, tych zmian na bardziej otwarty świat, po prostu akceptujący różnorodność i prawa człowieka i tak nic nie zatrzyma. Od kiedy jest świadomość, to jest cel. Reszta to tylko kwestia czasu i miejsca.

Możecie wybrać czy zostaniecie w świecie strachu przed innym, czy nadal będziecie dawać komukolwiek prawo do wtrącania się w cudze decyzje o ich życiu.

To też wybór. To bardzo prosty wybór. Czy patrząc w lustro mówisz sobie, że to Twoja sprawa, czy ktoś decyduje się na aborcję? Gdy mówisz sobie, że masz prawo potępiać człowieka tylko że względu na jego orientację? Ba, gdy nawet nie przejdzie Ci przez myśl, że ulubiona koleżanka z pracy poddała się aborcji. I lubisz ją i szanujesz. Czy ta wiedza by to zmieniła? Nie? I słusznie! Tak? Dlaczego? Nie jesteś w jej głowie i życiu.

Albo w życiu nie przejdzie Ci do głowy, że może Twój sąsiad, z którym sobie codziennie mówisz. „Dzień dobry „, albo nawet porozmawiacie chwilę, jest homoseksualny. A masz go przecież za normalnego człowieka. I słusznie! Czy gdy przyjdzie kiedyś że swoim partnerem, to zmienisz zachowanie? Nie? I słusznie! Tak? Dlaczego? Przecież to wyłącznie ich intymność.

Może naprawdę warto się zatrzymać i zastanowić, że my wszyscy mamy sfery, które są naszą prywatną sprawą. Nawet jeśli decydujemy się nimi podzielić, to nie po to, żeby natrafiać na osąd. No przecież nie po to, prawda? Czasami dzielimy się tylko dlatego, że potrzebujemy, bo chcemy po ludzku, albo dla otuchy, albo… No czasami po prostu tak. I co może być gorszego niż trafiać na potępienie? Kto tego chce? Dlaczego ufanie innym nie może być już po prostu oczywiste I ok? Pewnie,, że jeszcze musi być Flow, musi być poczucie powodu podzielić się czymś, ale tak ważne jest trafić na zwykłą akceptację? Wszyscy tego potrzebujemy.

Mówi się, że jeśli ktoś decyduje się podzielić czymś prywatnym, to musi się liczyć z krytycznym osądem. Czyżby? Naprawdę? Naprawdę tak jest, czy to może też jakiś przedawniony nawyk i jeśli się go ma, to może lepiej nad tym pracować? Uczyć się akceptacji a nie iść w pędach, które każą krytykować?

Nie, nie chodzi tylko o kulturę i po prostu nie komentowanie. Chodzi o to, żeby pracować nad tym i pozbywać się potrzeby oceny cudzego życia. Po prostu przyjmować je jakim jest. Do wiadomości. No tak po prostu.

W całej Polsce trwają protesty. Kobiety cierpią. Mi jest strasznie przykro, że tak jest. Bo to jest dowód ich potężnej wrażliwości.

Przyznam, że nie czuję złości czy wkurzenia na to, co się dzieje, bo po prostu wiedziałam, że tak będzie. No nie oszukujmy się. Przecież to nie pierwszy raz, że rząd się bierze za ten temat. Odbiera kobietom prawo wyboru, decydowania o własnych życiach. To straszne. Naprawdę. Wstyd, że w XXI. wieku, w środku pandemii a z drugiej strony złotym wieku rozwoju cywilizacji, technologii, nauki, planów zasiedlenia Marsa, wdrażania samochodów autonomicznych są nadal kraje, gdzie ludzie nie mogą decydować o własnym życiu. Wstyd, że w Polsce próbuje się to prawnie przeforsować. Jestem spokojna, bo nawet gdyby mieli palić kobiety na stosach za herezję, to se ne wrati. Tylko kobiety mają bardziej pod górę. Znowu. W tak trudnym czasie. Czy to przetrwają? Oczywiście.

Świadomość jest jest zbyt duża i silna. Za bardzo wiemy, że jesteśmy wolne i samodecydujące. Za dużo kobiet to po prostu wie. Mężczyzn też. Za dużo ludzi już wie, że w wolności jest siła. A wolność i świadomość, wiedza, nie dadzą się kontrolować. Tylko samodycydowanie powinno już mieć pełne poparcie w prawie. No przecież. Już pora.

Bardzo bym chciała, żeby ta świadomość budziła się w jeszcze większej ilości osób. Żeby uwalniały się od przekonania o przymusie podległości w życiu. Komukolwiek. Czemukolwiek. Nie ma takiej siły we wszechświecie. Wszechświat daje nam wolność. Wolność wyboru. Podlegamy tylko prawom natury. No może jeszcze fizyki 😉 Reszta to wybór. Każda jedna decyzja, pogląd, nawet samopoczucie.

Tak. Rządy, przepisy mogą przy tym ułatwiać, albo utrudniać życie. Jednak przepisy, które odbierają nam, kobietom prawo wyboru, wyboru który rzadko jest prosty, a jest możliwy dzięki rozwoju medycyny, bo kiedyś kobiety umierały przy dzikich aborcjach, albo przeżywają gehennę rodząc dzieci, które wiadomo, że umrą z niedorozwoju organów, ale nawet jeśli mają jakiekolwiek inne powody… To ich sprawa. Czasami też ich partnerów. Zależy. Ale jak by nie było, to ich sprawa. Naprawdę wyjdźmy z tego nurtu prawa decydowania za innych dorosłych ludzi.

Nie mam problemu z odmiennymi poglądami, orientacją, i czymkolwiek innym, ale gdy ktoś żyje krytykowaniem życia innych, to jest to wyjątek. To coś, co za bardzo toksycznie zatruwa relacje i świat. Nie mam na to miejsca. Czy ja nie oceniam innych? No jasne. Ale jeśli ktoś mi nie pasuje, to nie zajmuję się nim. Ale nie mam prawa odbierać nikomu prawa żyć po swojemu. Dopóki się wzajemnie szanujemy, albo przynajmniej mamy gdzieś różnice, to wszystko jest ok. Czasami to przykre, ale nie można, no kurcze… Są granice, które ma każdy z nas. Przekraczanie ich przez innych nie robi nic dobrego. A życie i tak będzie szło po swojemu.

Naprawdę warto decydować, co jest naszą sprawą. Nie bawmy się w bogów. Nie tak.

A na pewno nie jest naszą sprawą prawo innych ludzi do korzystania z dobrodziejstw nauki, medycyny, wolności do życia po swojemu. Czy to aborcja, czy operacje plastyczne. A już zupełnie cudza orientacja, czy życie seksualne i jego skutki.

Świadomość. Raz to zobaczyć, zrozumieć, poczuć i nigdy się nie wrócić do ciemności. Bo tak jest pełniej, lepiej.

Po prostu. Każdy ma swoją drogę. Znać ludzi, być człowiekiem, to to po prostu wiedzieć. I nie udawać, że jest inaczej. Nie udawać, że mamy prawo decydować o cudzej drodze.

Świadomość. Piękna sprawa. Tu nie trzeba rozumieć, uczyć się. Wystarczy zobaczyć. I głęboko odetchnąć. Można żyć dalej. Swoim życiem. Ba, może się zrobić spokojnie głupio za każdym razem, gdy wchodzimy w ocenę cudzego życia. Naprawdę lepiej doceniać, że można zobaczyć, jak różnie może być. Wszyscy podejmują takie decyzje, jakie mogą na daną chwilę. Poznawajmy świat. Ludzi. Tylko tyle. Gdy można pomóc, pomóżmy, gdy nie trzeba to nie przeszkadzajmy. Czasami po prostu wystarczy być. Wiecie, końcem końców zawsze ponosimy sami konsekwencje swoich decyzji. Albo tego, jacy jesteśmy. No po co komplikować?

Mój spokój jest efektem tego podejścia. No dobra, wczoraj (23.10.2020) to jeszcze drinka. Za dużo było ostatnio wydarzeń w moim życiu, życiu publicznym, no kamą. Raz na kilka miesięcy nawet ja się muszę napić.

Ale, ale tak na serio, co by się nie działo dziś, jutro, za rok za dużo ludzi ma już świadomość wielu oczywistości. Reszta to tylko kwestia czasu. Brakuje mi wyobraźni, żeby zobaczyć świat, w którym to są oczywistości, marzę, by go doświadczyć. Bardzo jestem ciekawa świata ludzi wolnych z chęcią.

Czasami w rozmowach słyszę, że to wolność pozorna, bo człowiek z natury jest zależny od tego czy tamtego, systemu, prawa itd. No. Lepsza taka, ale w świadomości niż bezmyślne poddanie i życie w poczuciu nieszczęścia. A w efekcie też np. życie życiem innych tylko po to, żeby ich potępiać, budować ograniczenia, rządzić siłą…

Świadomości… Poczucia jej. Zobaczenia.

Ja mam swoją drogę. A Ty?

Marzena

Zdjęcie : mój ulubiony świecznik

5 uwag do wpisu “Wolność to świadomość. Reszta to tylko czas.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.