Nadzieja umiera ostatnia

Na początek parafraza klasyka „opozycja? To my jesteśmy opozycja”. Jeszcze muszę jeden komentarz do wszystkiego, co się dzieje.

Angażując się w to wszystko, w protesty (tak czy inaczej) chciałabym bardzo mocno pokreślić, że jest to ruch oddolny kompletnie. Jest to ruch ludzi, którzy nie chcą milcząco akceptować odbieranych praw człowieka i tego, jak jest zarządzany kraj, szczególnie jeszcze w tym trudnym czasie pandemii. Protesty są na całym świecie. Ludzie nie negują wirusa, tylko sposób, w jaki rządy zarządzają tą sytuacją kryzysową. Dziwne? A w Polsce dodatkowo próbuje się wprowadzić dodatkowe i kolejne ograniczenia praw człowieka. Jest to robione od dawna, małymi kamyczkami, ale to ogólne podejście mówi „dość”.

Czytam, słyszę komentarze, że z drugiej strony idziemy jak po sznurku planu partii rządzącej. Wiedzieli, że te działania doprowadzą do buntu, a bunt ten obrócić będą chcieli w pretekst do lockdown kompletnego i pogłębiania zapaści. Może tak być. Liczę się z tym. Tak działa manipulacja. Co prawda nazwanie jej, odkrycie przed uskutecznieniem zaprzecza definicji skutecznej manipulacji, ale załóżmy, że tak jest.

Jest to szalenie czarny scenariusz. Realny. Tylko jeśli tym bardziej, jest to prawda, to tym bardziej ponownie zwracam się do zwolenników tych nieludzkich przepisów i poglądów, do krytyków protestów. Naprawdę tego chcecie? Naprawdę tak bardzo nie chcecie żyć w wolnym kraju, który jest domem a nie więzieniem poglądów wybranych?

Mam w oczach nadzieję (jeszcze). Nie obrażam nikogo i nie chcę.

Ze swojej strony wiem, że robię co mogę, żeby z innymi zmienić tory tego, co się dzieje. Dopóki jeszcze mamy coś a’la demokracja.

Przesadzam? Zobaczymy.

Oby jednak energia tego wszystkiego naprowadziła na naprawdę dobre zmiany. Kto mnie zna, ten wie, że skoro się w tym jakkolwiek udzielam (a z tego miejsca przewielkie uściski dla tych, którzy mnie ostatnio wspierają, w tych moich przecież śladowych działaniach). Ja tymi swoimi drobnymi gestami chcę dać też spokój swojemu sumieniu. Co się nie będzie działo dalej, to wiem, że zrobiłam, co mogłam.

Myślę, wiem, że ludzie nie muszą się bać wolności, innych ludzi. Naprawdę pora na dobrą energię. Może wychodzić od kobiet, a męskie wsparcie jest jej bardzo pomocne i potrzebne, więc wspaniale, że tak wielu mężczyzn też się w to angażuje. Więcej zaufania. Jestem wysokowrażliwcem i to wszystko naprawdę bardzo mnie porusza. Dobrze, że mam pasje, które są dla mnie wentylem, bo wewnętrzne rozedrganie nie jest niczym przyjemnym. Mnie to wszystko naprawdę głęboko porusza i nie jest mi obojętny los Polski.

Bądźmy razem, jako ludzie, po prostu. Mimo różnic, to jak się tylko da pora na solidarność. Proszę…

Marzena

PS. Jeszcze jedno, do „obrońców życia”. Wszystko OK, kochani, jasna sprawa, ale najpierw prawa człowieka. Tego już żyjącego i świadomego. Potem można sobie dyskutować o wszystkim innym, a sumienie i tak każdy ma swoje. Tego nic nie zmieni. Przyznam, że mnie temat aborcji razi, po prostu razi, bo jest to wg mnie też okropny zabieg, ale nie daję sobie nawet cienia prawa do oceniania kobiet, które się mu poddają. To ich życie. Nie musiałam nigdy stać przed takim dylematem i całe szczęście, bo by mi to wyrwało serce, ale… Naprawdę bardzo ważne jest, żeby granice były stawiane w odpowiednich miejscach. Pamiętajmy, że nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność, zaczynają się się prawa, drugiego człowieka. To bardzo dobry kompas, bo neutralny. Polecam. O to jest ta walka. O wszystko inne można walczyć / dyskutować potem. Bez zabezpieczenia tego wyznacznika inne nie mają racji bytu w cywilizowanym świecie. Oby zrozumieć to w porę i z pokorą.

PPS. Nie przeklinam tu, bo nie czuję potrzeby. Pozdrawiam fanów mojego przeklinania na żywo. Tak. Poezja. Wiem. Wulgaryzmy lubią dobre Flow. Ja też. Notki na blogu też. Klnę, gdy czuję potrzebę. Żeby nie było.

Zdrowia życzę.

Czas zmian.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.