Dystansie mój kochany

No to się tak porobiło, że gdyby ktoś mi znowu powiedział, że oszalałam, to moja reakcja jest krótka : ja? Popatrz na świat. Przy tym, co się dzieje, to ja się czuję do znudzenia normalna. Jeszcze wiosną zastanawiałam się, jak to wszystko wpłynie na świat, na ludzi. Pytanie nadal w trakcie procesowania, ale widać jedno : świat powoli odpalmił. Oczywiście dezinformacja, fakenewsy, strach, chaos, ciągle … Czytaj dalej Dystansie mój kochany

18 lat… O wolności w związku

Nie ma dwóch takich samych związków. Nie ma dwóch takich samych par. Nic dwa razy się nie zdarza. Nasze małżeństwo stało się pelnoletnie. Czy to ideał? Nie wiem. Nie mam definicji. Wiem, że takiego męża zawsze chciałam mieć. Takiego, przy którym czuję się bardziej wolna niż kiedykolwiek wcześniej. Męża, przy którym jestem sobą i czym tylko sobie wymyślę. Mężczyzny, przy którym idę taką drogą, jaką … Czytaj dalej 18 lat… O wolności w związku

Ex.

Przed rocznicą ślubu miewam chwilę zadumy. Cieszę się oczywiście, że kolejny rok razem, ale w tych dniach robię też małe resume. Mnie to jednak co roku bierze za serducho i duszę i muszę. Dość ważnym punktem, przynajmniej od kiedy to zobaczyłam, jest wdzięczność wszystkim byłym i niedoszłym. Naprawdę. Myślę o tych wszystkich ludziach z sentymentem i wdzięcznością, za to że „byli” w moim życiu z … Czytaj dalej Ex.

Minimalizm, rozsądek i złote lata. O kobietach 2020

Staram się szukać i poruszać pomiędzy kobietami, które są dla mnie inspiracją. Raczej są to kobiety starsze ode mnie, chociaż lubię też kontakt z młodszymi, bo lubię patrzeć, jak się (nie)zmienia świat, podejście, standardy. Główne zmiany na przestrzeni ostatnich 20 lat? Hm. To może zanim odpowiem na to, to kilka poleceń w pewnej narastającej skali. Tak dla ogólnej inspiracji. Myśl główna będzie na końcu. Dominique … Czytaj dalej Minimalizm, rozsądek i złote lata. O kobietach 2020

Gdy jest trudno, to… Pokaż charakter.

Nie wiem na ile ludzie rozumieją, że życie to jest taka gra, jaką sobie wybierzemy. Wszechświat daje nam bezmiar scenariuszy i reguł, którymi możemy żonglować i budować tzw. nasze życie. Na początek dostajemy pakiet startowy jakichś cech dziedziczonych, wartości wpojonych przez środowisko i coś, to ja nazywam SOBĄ. To jest to miejsce, gdy przy naszym zachowaniu ktoś reaguje „po kim ty to masz?” i nikt … Czytaj dalej Gdy jest trudno, to… Pokaż charakter.

Fikcja visa rzeczywistość, po co nam wyobraźnia? Siła wolności

Ciekawa jestem, co stoi za ludzką niechęcią do fantazjowania i delektowania się cudzą wyobraźnią? Naprawdę to jest coś, co mnie uśmiecha w swoim absurdzie. Jakby hasło „wyobraź sobie” było namową do czegoś złego. Całkiem możliwe, że są jakieś nauki moralne, które tak mówią, ale miałam potężne szczęście nie dotknąć ich i nie mieć wpajanych. Jednak jak na to trafiam, to mam [facepalm] I tylko kiwam … Czytaj dalej Fikcja visa rzeczywistość, po co nam wyobraźnia? Siła wolności

HBO, level hard oraz TVN Player, czyli jak wejść w jesień serialowo

Jesień weszła do naszej rzeczywistości piękną pogodą, cudownym Słońcem i ciepłem oraz porąbanymi serialami na HBO. Kocham ich za to. Dziś pada deszcz cały dzień, więc proszę bardzo, małe poleconko: „Wychowane przez wilki”. Dzieło popełnione zbiorowo za namysłem Ridleya Scotta. Fani „Wikingów” będą zadowoleni, że dość mocną rolą działa tu Travis Fimmel. Tak, też go lubię, chociaż akurat dla odmiany hipnotyzuje mnie ciemnoskóry i niebieskooki … Czytaj dalej HBO, level hard oraz TVN Player, czyli jak wejść w jesień serialowo

Nad lasem, na wodzie. Kaszuby

Spontaniczne wypady są najlepsze, albo przynajmniej w czołówce spędzania czasu. A ja kochając różnorodność bardzo cenię sobie piękno prostoty i natury. Miasta też kocham, ale tym razem nie o nie chodzi. W naturze się najlepiej odpoczywa. To jest 100% dla duszy i serca. *** Kiedyś bywaliśmy na Kaszubach co weekend. Pamiętam czasy, gdy było tam bezludzie. Nawet w sezonie. Przez lata się zmieniło. Dobrze dla … Czytaj dalej Nad lasem, na wodzie. Kaszuby

Nowoczesny biznes a życie, najlepsze narzędzia

Telefon. Odbieram. – dzień dobry Pani dyrektor – słyszę kolegę – dzień dobry Panie kierowniku – uśmiecham się do słuchawki – nie jestem kierownikiem – odpowiada z lekkim, ale pozytywnym zmieszaniem – jesteś bardzo młody, ambitny, nie dajesz się onieśmielić, szybko się uczysz. Kwestia czasu – tak? – zobaczymy. Ale chyba nie po to dzwonisz? Lubię go. Ja generalnie szczerze lubię I szanuję ludzi, szczególnie … Czytaj dalej Nowoczesny biznes a życie, najlepsze narzędzia

Zmiany są zajebiste

Tak. Podchodzę do życia jako doświadczenia. Przeżywam wszystko tyle, ile potrzebuję. Złości, strachu i gniewu nie trzymam. Puszczam natychmiast. Radość jest jak sztuczne ognie. Sama mija. Podziwiam. Smutek nasz kochany. No ten to lubi przycupnąć obok, ale można mu pozwolić spać obok, jak kotu. I tak dalej. Fajnie, że mamy emocje. Wszystko płynie. Zmienność świata, emocji, nastroju. Jak dobrze, że to jest. Po prostu. Znowu … Czytaj dalej Zmiany są zajebiste

Rozmowy, milczenie i drogi różne

Mam delikatną potrzebę napisania tej notki, bo.. Zacznę z innej strony. „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. (…) … Czytaj dalej Rozmowy, milczenie i drogi różne

Jak iść swoją drogą? Czyli o świadomości i minimalizmie

Mam swoje złote lata i trochę się na ten świat i siebie napatrzyłam, nasłuchałam, trochę go poznałam wszystkimi zmysłami. W różnych miejscach ważna jest dla nas akceptacja, uznanie, komplementy, krytyka, opierdziel. Nie mamy sami jednego szablonu na nic. Ba, słowa krytyki tej samej sprawy od kogoś nas wkurzą, od innego zranią, od kogoś innego są bez znaczenia, a jeszcze od kogoś innego ucieszą i będą … Czytaj dalej Jak iść swoją drogą? Czyli o świadomości i minimalizmie