Wszystkie kolory tęczy

Kocham świat za różnorodność. To by było straszne, gdyby istniały jedynie słuszne poglądy, kolor skóry, orientacja seksualna, preferencje, wiara. Tak. Są miejsca, gdzie otwartość na różnorodność jest bardzo niska. Tak, są ludzie, którzy boją się odmienności, nie rozumieją jednocześnie, że tak samo są dla kogoś odmienni. Nie ma dwóch takich samych ludzi na świecie. Tak. Są ludzie, którzy mają z tym problem. Mają prawo. Nie … Czytaj dalej Wszystkie kolory tęczy

Dzień wyznania miłości

Piękna okazja. Podoba mi się. Wszyscy mamy problem z wyznawaniem uczuć. Tak nas ten świat buduje. A szkoda, bo wyznanie miłości zawsze jest pięknym momentem. Mam w życiu to szczęście, że „kocham Cię” słyszę często i od różnych osób. Tak, zdecydowanie czuję się kochana. I tak, zdecydowanie kocham. Nie wszyscy, których kocham o tym słyszą (a może powinni? :), ale myślę, że to się czuje … Czytaj dalej Dzień wyznania miłości

Liczy się szczęście do ludzi

W mojej rodzinie faceci z każdej strony lubią m. In. wędkować, a jak jest taka patelnia jak ostatnio, to ja lubię w wolnych chwilach leżeć na leżaku chillując, albo robić nic słuchajac głosów natury. Łączymy interes jeżdżąc razem i każdy robi swoje. Ważne, że jest przy tym wesoło, albo cicho, ale razem. Wczoraj się wyszalałam tańcząc w fajnym towarzystwie. Kurcze, jak między ludźmi jest flow, … Czytaj dalej Liczy się szczęście do ludzi

Polacy nie gęsi, czyli jak nie być burakiem

Czasami znajomi podsyłają mi nagrania, na których polscy politycy (z prezydentem włącznie*) wypowiadają się kalecząc język angielski. Nie śmieszą mnie takie filmy, bo to, że ktoś czegoś nie umie, nie jest śmieszne. To takie strasznie polskie, żeby się naśmiewać z cudzych słabości. Gdzie Ci politycy popełniają faktycznie błąd? Nie, nie w nieznajomości j. angielskiego na poziomie co najmniej C1. Polityk nie jest zawodem, w którym … Czytaj dalej Polacy nie gęsi, czyli jak nie być burakiem

Wine not, czyli czemu się nie upijam?

Są ludzie, którzy lubią sobie dla relaksu wypić wieczorem kilka piwek, ze dwa drineczki na dobrym Whiskey, może ze 2 lampeczki winka, bo jak to mówi nazwa mojego lakieru do paznokci „wine not?”. A to się tak jakoś samo rozwija, nie mówiąc, jak się przyjemnie przy tym gawędzi. I flaszka poszła. Nie, nie moralizuję i uprzedzam, że to tekst dla 18+ wg przepisów. Dlaczego się … Czytaj dalej Wine not, czyli czemu się nie upijam?

Kocham Cię, życie

Zasypiam, budzę się z poczuciem bezgranicznej wdzięczności. Za to, że żyję. Tak w samym środku serca i swojego jestestwa. Generalnie, prawda jest taka, że wdzięczność czuję w ciągu dnia bardzo często. Nawet, mikrowdzięczność za drobiazgi. Życie samo w sobie jak wiemy chyba wszyscy, przesycone jest różnymi doświadczeniami, emocjami, otaczający świat też nas nie oszczędza, więc ja już dawno, dawno temu nauczyłam się (pewnie za poradą … Czytaj dalej Kocham Cię, życie

Po co mi co(t)? O kocie moim :)

Pandemia rzuca się ludziom na głowę na różne sposoby. Mi się rzuciła poprzez nieposkromioną tęsknotę za „posiadaniem” kota. Zapomniałam już jak to jest mieć kota, dlaczego przez 4 lata od zejścia ostatniego kota nie chciałam następnego. Zapragnęłam mieć kota. Tak się złożyło, że znajomi wrzucili zdjęcia kociaków do oddania i jeden z nich zerkał ze zdjęcia tak, że powiedziałam pewnego majowego dnia do M. (który … Czytaj dalej Po co mi co(t)? O kocie moim 🙂

Przyjaźń damsko-męska

Czy istnieje przyjaźń damsko-męska? To odwieczne pytanie ciągle zaprząta głowy ludzi. Sprawa nie jest wcale taka skomplikowana. Czasami słyszę „a co twój mąż na to, że masz kolegów?”. Gdyby miał mieć z tym problem, nie byłby moim mężem. To mądry, wspaniały facet z poczuciem własnej wartości takim, jakie powinien mieć. Ogólnie I bardzo życiowo : Tak. Istnieje przyjaźń damsko-męska i to w różnych konfiguracjach. Może … Czytaj dalej Przyjaźń damsko-męska

Elastyczność… Czyli płynąć. Wspomnienie z Lądka -Międzynarodowy Festiwal Tańca (edycja specjalna 2020)

No to już po. 22 MFT w Lądku Zdroju jest za nami. Było na pewno inaczej, bardzo inaczej niż w moich ubiegłych 2 latach (z 22 lat festiwalu), ale przecież z tego co mówią „dinozaury” Lądka, to co roku jest inaczej. No więc tym razem też, z przyczyn oczywistych oczywiście też. Ten festiwal był taki bardzo w duchu slow life. Ograniczenia epidemiologiczne dawały się we … Czytaj dalej Elastyczność… Czyli płynąć. Wspomnienie z Lądka -Międzynarodowy Festiwal Tańca (edycja specjalna 2020)

Trudny charakter? Dajesz.

Tak, tak. Już śpieszę z nowym poleceniem. Dziś rzucając lotkami w telewizor trafiłam w „Gdzie jesteś Bernadette?”. Dobra obsada, a jeśli chodzi o Cate Blanchett to kocham chyba wszystko, gdzie gra. Są takie filmy, które dotykają duszy na różne sposoby. Ten dotknął mnie szczególnie, chociaż pewnie nie to było zamiarem twórców. Otóż.. Czy masz może tzw. „trudny charakter”? Bo ja mam chyba wzorcowy. Ten taki … Czytaj dalej Trudny charakter? Dajesz.

Wolność wyboru, moja dojrzała pasja

Stara szkoła mówi, że nasza wolność wyboru jest odgórnie ograniczona i zdefiniowana. Geny i wychowanie nas głównie determinują i nie mamy na nic wpływu. Nowe nauki, szkoły mówią, że nie do końca. A doświadczenie, że bardzo nie. Im bardziej poznaję biologię przekonań, biologię totalną, epigenetykę, fizykę kwantową, biopsychologię, im bardziej wdrażam to od kilku lat we własnym życiu, tym bardziej mnie to uwalnia i pomaga … Czytaj dalej Wolność wyboru, moja dojrzała pasja

Hejter, czyli dobre polskie kino

„Hejter”. O ile nie jest to lekkie kino, jak ostatnio polecone, o tyle naprawdę myślę, że to takie filmy powinny obecnie dostawać Oskara. Ten film naprawdę powinien dawać ludziom do myślenia. Ale tak na poważnie. Tak, to generalnie jest fikcja, ale bardzo jej blisko prawdy. Budowa fake news, manipulowanie opinią i nastrojami. Gdyby użytkownicy internetu, odbiorcy wiadomości podchodzili do nadawanych materiałów z większym dystansem i … Czytaj dalej Hejter, czyli dobre polskie kino